Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TŁUSTY CZWARTEK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TŁUSTY CZWARTEK. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Pączki ( II przepis)

   
     Zupełnie spontanicznie wzięło mnie na pączki. Niezbyt przepadam za sklepowymi, wiec poszłam na całość i popełniłam ich około 30: puszystych, krąglutkich, epicko lukrowanych,  z przygotowanym przeze mnie nadzieniem. Niebiańsko delikatny przysmak na każdą okazję. Nie czekajcie do Tłustego Czwartku ;)

Składniki na około 34 sztuki:
800 g mąki pszennej + około 50 - 70 g do podsypywania
14 g drożdży suchych lub 28 g drożdży świeżych
pół łyżeczki soli
100 g drobnego cukru do wypieków
1,5 szklanki mleka
4 duże jajka
2 żółtka
100 g masła, roztopionego
 3 łyżki ekstraktu z cytryny lub pomarańcz ( ja dodałam 2 łyżki spirytusu)

Dodatkowo:
 konfitura do nadziania
lukier lub cukier puder do oprószenia

     Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać pozostałe składniki i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (ciasto będzie dość klejące i luźne, ale takie ma być, dzięki temu pączki będą delikatniejsze i dłużej zachowają świeżość). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5 h).

     Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószony mąką blat. Rozwałkować na grubość 1 - 1,3 cm i szklanką o średnicy 7 cm wykrawać pączki. Odkładać je na stolnicę oprószoną mąką, ponownie przykryć i odstawić do podwojenia objętości (około 20 - 25 minut; pączki powinny być dobrze napuszone, ale nie przerośnięte).

     Po wyrośnięciu smażyć pączki w głębokim tłuszczu rozgrzanym do temperatury 175ºC, z obu stron (najlepiej użyć w tym celu termometru cukierniczego lub smażyć pączki  we frytkownicy). Temperatura smażenia pączków jest niezwykle ważna. Zbyt niska sprawi, że pączek będzie nasiąkał tłuszczem i po prostu będzie niesmaczny, natomiast zbyt wysoka temperatura spowoduje, że pączek, zbyt szybko zrumieni się, zaś w środku  pozostanie surowy. 
    Po usmażeniu odkładać na bibułkę do odsączenia. Nadziewać konfiturą  przy pomocy rękawa cukierniczego i tylki do nadziewania pączków. Jeszcze ciepłe polukrować.

Lukier:
 2 szklanki cukru pudru
 6 łyżek gorącej wody

 Cukier puder utrzeć z wodą do gładkości. Gęstość lukru regulować przez dodatek wody lub cukru. 


Źródło przepisu: Moje wypieki

Smacznego :-)

niedziela, 3 lutego 2013

Faworki


     Dzisiaj absolutna klasyka w ramach próby generalnej  przed tłustym czwartkiem. Faworki mają w sobie trochę tradycyjnego czaru. Nie jest to przecież tiramisu albo piętrowy tort, ale zawsze cieszą się dużym powodzeniem. Przygotowywaliśmy je trochę zespołowo (walenie w ciasto wałkiem, albo innym tępym narzędziem, o czym więcej poniżej, przypadło w zaszczycie mojemu mężowi) i chyba skutecznie odczarowaliśmy ten przepis. Koniec końców faworki to przysmak całkiem sympatyczny do przygotowania i każdy mógł się przy nim wykazać. Polecam!

Składniki:
    500 g mąki pszennej
    5 żółtek
    szczypta soli
    łyżka spirytusu
    3/4 - 1 szklanka gęstej kwaśnej śmietany 18%
    tłuszcz do głębokiego smażenia (ja użyłam oleju rzepakowego)
    cukier puder do posypania
   
         Mąkę, żółtka, szczyptę soli, spirytus i śmietanę łączymy i zagniatamy ciasto ( jest to dość trudne i może trochę potrwać). W miarę potrzemy możemy dodać więcej śmietany. Kiedy ciasto utworzy kulę, wyjmujemy wałek i zaczynamy je okładać ile sił w rękach, co najmniej 10 minut. Po wybiciu ciasto odkładamy na 30 minut. Bicie ciasta powoduje, że wtłaczamy do niego pęcherzyki powietrza, dzięki którym faworki pięknie się uformują we wrzącym tłuszczu ( innymi słowy zrobią się nam piękne bąble na chruście).
       Po tym czasie ciasto bardzo cienko wałkujemy, kroimy na prostokąty o szerokości 3 cm i długości ok. 10 cm. W środku każdego paska robimy nacięcie, przez które przekładamy jeden koniec ciasta. Faworki wrzucamy na mocno rozgrzany tłuszcz i smażymy chwilkę, tylko do zrumienienia. Wyjmujemy na ręcznik papierowy i posypujemy cukrem pudrem.




Smacznego :-)

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Oponki


Składniki na około 35 oponek:
     500 g białego sera
     3 jajka
     5 łyżek kwaśnej śmietany
     3 łyżki cukru
     1 opakowanie cukru waniliowego
     1 łyżeczka sody oczyszczonej
     3 szklanki mąki pszennej

    Wszystkie składniki umieścić w naczyniu i zagnieść na miękkie ciasto.
    Na stolnicy ciasto rozwałkować nagrubość około ½ cm, podsypując je mąką i wykrawać szklanką krążki, a w nich kieliszkiem dziurki. Powstałe oponki smażyć na gorącym oleju na złoty kolor z dwóch stron. Usmażone osączać na bibule i obficie posypać cukrem pudrem.


Smacznego :)

niedziela, 22 stycznia 2012

Pączki

Pączki są przysmakiem wielu z nas. Jak wynika z naszego doświadczenia, ich prawdziwy smak można poznać wyłącznie wtedy, gdy sami się zabierzemy za ich przygotowanie. Dla nas było zaskoczeniem, jak lekkie i puszyste mogą się okazać... Nawet te z "najlepszych" cukierni nie zrobią na Was takiego wrażenia :) Przepis pochodzi z Moich wypieków.

Składniki na około 20 - 25 sztuk:
     600 g mąki pszennej
     3 małe jajka
     100 g roztopionego masła
     70 g cukru z wanilią
     1/2 łyżeczki soli
     2 łyżki rumu
     250 ml letniego mleka
     20 g świeżych drożdży lub 10 g suchych
     olej, do smażenia
     konitura lub krem, do nadziewania

    Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać pozostałe składniki i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i miękkie (starając się nie dosypywać mąki, mimo iż ciasto będzie się lekko kleić). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5 h).

    Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószony mąką blat. Rozwałkować na grubość około 1 - 1,3 cm i szklanką o średnicy  6,5  - 7 cm wykrawać pączki. Odkładać je na blaszkę oprószoną mąką do podwojenia objętości (powinny być bardzo dobrze napuszone, ale nie przerośnięte). Można również formować z ciasta kulki, które od razu nadziewamy dżemem. Moje doświadczenia wskazują, iż najlepszą metodą jest  jednak  nadziewanie pączków już po smażeniu, wystarczy tylko zaopatrzyć się odpowiednią szprycę, do dostania w każdym większym sklepie. Pączki w ten sposób robi się znacznie łatwiej i szybciej.

    Po wyrośnieciu smażyć pączki w oleju rozgrzanym do temperatury 175ºC, po kilka minut z każdej strony. Temperatura oleju nie powinna być zbyt wysoka, ponieważ pączki szybko zbrązowieją od zewnątrz, a w środku będą surowe. Najlepiej pączki smażyć we frytkownicy.   Po usmażeniu odkładać na ręcznik papierowy do odsączenia. Nadziewać konfiturą lub kremem, jeśli nie zrobiliście tego wcześniej. Jeszcze ciepłe lukrować lub pudrować.


Smacznego :)